Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Do góry

Na górę

komentarzy 10

pogromczyni kolorów w akcji, czyli długi i pasiasty, ręcznie dziergany szal, który podsunął mi Harry Potter

pogromczyni kolorów w akcji, czyli długi i pasiasty, ręcznie dziergany szal, który podsunął mi Harry Potter
Herbi
  • dnia 20 listopada 2015
  • http://herbimania.com

…no dobrze, dokładnie mówiąc, to Harry Potter akurat zmagał się z Voldemortem na ekranie, a jego szal w barwach Gryffindoru zainspirował mnie do wydziergania sobie czegoś w paski do owinięcia szyi. Bo chyba nieco mnie już znużyły moje ukochane monochromy, a na zimę akurat przygotowany mam płaszcz w kolorze ciemnego, bakłażanowego fioletu i duży komin w niemal identycznym odcieniu. Niby elegancko, ale jakoś tak nudno. Ręcznie dziergany szal w odpowiednich barwach załatwił by sprawę. Poza tym sama sobie postawiłam ostatnio wyzwanie „pogromczyni kolorów”, a przecież nie ma łatwiejszego i bezpieczniejszego sposobu na oswojenie nowych odcieni w garderobie, jak użycie ich w dodatkach.

Moje odkrycie: generator losowych pasków

No tak, ale ręcznie dziergany szal w regularne paski w dwóch kolorach (jak u Pottera) to też trochę nuda. Szukałam więc natchnienia w Internecie i znalazłam absolutnie genialną aplikację. Generator losowych pasków powstających z zadanych kolorów. Co więcej: aplikacja ma także opcję dla dziergających z resztek włóczek. Można zaprogramować sobie losowe pasy w zależności od tego, ile włóczki w danym kolorze posiadamy. Bawiłam się dość długo generatorem, aż w końcu na ekranie pojawiło się coś ciekawego. Wybrałam następującą paletę kolorów: bazowy bakłażanowy w odcieniu niemal idealnie zgranym z płaszczem, w kontrze do bazy – amarantowy, kluczowy akcent: limonkowy i neutralny odcień pasujący do wszystkich pozostałych (oraz większości moich torebek): jasny szary. Dzięki temu szal dobrze komponuje się z garderobą i dodatkami w moich podstawowych kolorach (szary, granat, ciemny fiolet), ale ożywia go energia dynamicznej limonki i amarantu.

Jak powstawał mój ręcznie dziergany szal w paski?

Paletka przygotowana na ekranie komputera wyglądała dobrze. Gorzej było ze znalezieniem odpowiedniej włóczki. Idealne okazały się: DROPS Nepal (65% Wełna, 35% Alpaka) w odcieniu 4399 (ciemnofioletowy) oraz Alinka Max z Włóczek Warmii (40% akryl, 35% wełna, 25% alpaka) w odcieniach: 3010 (amarant), 3018 (limonka) i 3025 (jasnoszary). Szal zaczyna się od nieregularnych pasów wygenerowanych przez aplikację – tylko limonkowych, amarantowych i szarych. W środkowej części ma także losowo ułożone pasy z wcześniej zastosowanych kolorów + ciemny fiolet. Końcówka do dłuższa część, cała w ciemnym fiolecie.

Pracowałam drutami nr 6. Ręcznie dziergany szal ma 33 cm szerokości i ok. 230 cm długości. Został wykonany dżersejem prawym, z wyjątkiem 3 oczek brzegowych z prawej i lewej strony i 3 pierwszych oraz 3 ostatnich rzędów, przerabianych ściągaczem pojedynczym. Blokowałam go na gorąco, przy użyciu pary z żelazka i prętów. Niestety mam tylko pręty o średnicy 0,4 cm i okazały się one nieco zbyt grube do tej robótki, przez co krawędzie szala nie wyglądają idealnie. Poza tym jestem z niego bardzo zadowolona, no i wyzwanie „pogromczyni kolorów” zaliczone. Szydełkowałam już wprawdzie kiedyś chustę w kolorze amarantowym, ale limonka to „mój pierwszy raz”.

Zdjęcia bez modelki i w domowych pieleszach, bo mnie powaliła w tym tygodniu infekcja wirusowa i nie było jak zrealizować ambitniejszych planów w plenerze 😉

Zapisz

Komentarze

  1. Piękny pogromca listopadowej pluch za oknem 😉

  2. Dzięki za generator pasków! Mam trochę resztek i czarna rozpacz mnie ogarnia, jak próbuję wymyślić układ pasków…

    • A proszę bardzo, oby się przydał 🙂

  3. dra

    Fajny, nawet bardzo. Kojarzy mi się nostalgicznie z dawnym Jackpotem.

    • Z Jackpotem? Chodzi Ci o tę grę? Bo jakoś nie kojarzę 🙂

  4. Chodzi o markę odzieżową. Też pamiętam tę ich pasiastą kolekcję 🙂

    • A to wszystko jasne, nie znam tej marki (w każdym razie nie przypominam sobie). Dzięki za wyjaśnienie 🙂

  5. Bardzo fajne kolory, limonka pasuje bardzo! Poprosimy o zdjęcia na modelce (i płaszczu!), jak już modelka wydobrzeje. *^v^*

  6. Arachne

    Dziękuję za generator pasków 🙂
    Jackpot&Cottonfield to duńska firma odzieżowa. Jackpot to kolekcja damska, a Cottonfield – męska. Jackpot oferował wyroby nieco droższe niż w innych sieciówkach, ale o wiele lepsze jakościowo. Jackpot nadal istnieje, niestety firma kilka lat temu wycofała się z Polski.

Dodaj komentarz