Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Do góry

Na górę

komentarze 2

my się zimy nie boimy, czyli czapki, kominy, kaptury, szale..

my się zimy nie boimy, czyli czapki, kominy, kaptury, szale..
Herbi
  • dnia 5 stycznia 2015
  • http://herbimania.com

Choć w kalendarzu od paru tygodni już zima, to przyroda nie może się rozstać z jesienią, za oknem pogoda w kratkę, to ciepło i leje, to zimno i śnieży. Może to i lepiej, bo taka sytuacja daje nam pewną przewagę – mianowicie – człowiekowi nie chce się wychodzić z domu, więc ma więcej okazji do dziergania + wciąż możemy jeszcze chwycić za druty, szydełko czy maszynę do szycia i wyszykować sobie jakieś wyjątkowo przyjemne otulacze głowno-szyjne, zanim mróz i śnieg przywalą z grubej rury. Dlatego dziś postanowiłam zaprezentować bardzo subiektywny przegląd kominów, szali, czapek itp., jako inspirację dla tych, którzy wciąż nie przygotowali się do sezonu.


Jeśli chodzi o zabezpieczenie głowy i szyi przed zimnem, to nie mamy zbyt wielkiego wyboru, z grubsza akcesoria służące temu celowi można by podzielić tak:

  • czapki we wszelkich odmianach: dziergane, szydełkowane, z pomponami, uszanki, kominiarki, berety, a nawet kapelusze,
  • szale i chusty,
  • „kominy” i kaptury,
  • „twory hybrydowe”, czyli np. kapturo-szale lub komino-kaptury.

Osobiście jestem miłośniczką kapturów i kominów (i dlatego tych będzie najwięcej w mojej prezentacji, a do czapek mam jakąś niczym nieuzasadnioną awersję -trauma z dzieciństwa, a może po prostu nie lubię, gdy mi się po czapką gniecie mój „czubek” 😉


1. Czapka-turban – wybrałam ją dlatego, że uwielbiam turbany i zawoje na głowie, jednak wyglądają one najlepiej latem, a ten model to taka zimowa namiastka (źródło: inredningsdesigner.blogspot.com)
2. Od jakiegoś czasu marzy mi się uszanka, ale taka olbrzymia, niemal karykaturalna, większa nawet niż ta na zdjęciu. Chciałabym czasem wyglądać jak postać z komiksu 😉 (źródło: gosee.us)
3. Model Spinster projektu Valérie Miller, niby zwykła czapka, ale ma w sobie coś eleganckiego (źródło: Ravelry)

Dzianina szydełkowa daje duże pole do popisu pod względem koloru i jest bardzo wszechstronna, może być rustykalna, subtelna, elegancka.

4. Babcine serwetki w wersji wielokolorowej zeszyte w formie komina na pewno poprawią nam humor w zimową szarówkę (źródło: omakoppa.blogspot.fi)
5. Delikatna, ażurowa, moherowa chusta solo raczej słabo sprawdzi się w naszym klimacie, ale gdyby skojarzyć ją z solidną czapką lub kominem w roli spodniej warstwy, dodałaby zwykle dość przyciężkim okryciom zimowym lekkości i kobiecego uroku (źródło: Motif Wrap według Kathy Merrick)
6. Szydełkowe kwiatki sprawdzą się też dobrze jako detale przy dzierganych kominach (źródło: PATTERNSbyFAIMA)

„Oversize”, czyli moja ulubiona kategoria kominów wielkich niczym świat:

7. Twórcze wykorzystanie wzoru, który osobiście kojarzy mi się z kolorowymi spódnicami z lat siedemdziestątych XX w. – solidna zapora dla mrozu (źródło: Ozetta)
8. Coś dla miłośniczek celtyckich klimatów i aranowych wzorów, miękko, przyjemnie i pewnie przeszłoby jako element stroju nawet na jakieś historyczno-rekonstrukcyjnej imprezie 😉 (źródło: theComfyTimes)
9. Prostota i funkcjonalność (źródło: scheepjeswol)


Dla tych, którym oprócz dziergania na drutach nieobce są także inne roboty ręczne:

10. Ciepły komin z ciekawym detalem w postaci sprzączki na skórzanym pasku – wyobrażam sobie, że nieźle sprawdziłby się w steampunkowych kreacjach (źródło: BARE knitwear)
11. Ten sam pomysł na przykładzie innego modelu (źródło: EandAHeritage)
12. Komino-szal z wszytym, dwustronnym zamkiem błyskawicznym daje dużą swobodę w motaniu malowniczych układów (projekt: Camilla Wellton, źródło: indulgy.com)


Dla tych, którzy pewniej czują się przy maszynie do szycia niż z drutami czy szydełkiem w dłoni:

13. Styl „goth ninja” – zmyślnie zrobiony kapuco-komin z miękkiego materiału + fajne sprzączki (projekt: Crisiwear Sub Zero Rouge Cowl with Hood, źródło: fiveanddiamond.com)
14. Znów steampunkowo, choć pewnie miłośnicy stylu „post-apo” też by chętnie przytulili (źródło: lummedesigns)
15. Prosty kształt – ciekawy efekt (źródło: Noujica)


Pozostajemy przy maszynie do szycia:

15., 16. i 17. Puchowo-ortalionowy kaptur – myślę, że szybko stałby się moim najlepszym przyjacielem, zwłaszcza teraz, gdy z nieba pada na przemian deszcz, deszcz ze śniegiem i śnieg (źródło: nobis.ca)


Wracamy do dziergania na drutach:

18. Bardzo funkcjonalne połączenie kapucy z szalem (źródło: Burda)
19. Komin „na bogato” z licznymi warkoczami i ozdobnikami o nie do końca klasycznym kształcie ułatwiającym noszenie – zajrzyjcie do linka, tam więcej zdjęć (Khajiit Cowl według Lili Aghabeik, źródło: Ravelry)
20. Klimaty rodem z opowieści o Robin Hoodzie – myślę, że znalazłoby się wiele współczesnych Marion, które chciałyby go nosić 😉 (źródło: French Conncection)


I jeszcze kilka propozycji na dziergane otulacze: 21. – źródlo: Masnada,  22,. 23. – Demobaza, 24., 25. i 26. – nobis.ca


I na koniec kompletne szaleństwo, czyli: „jak zrobić wrażenie”

27. Powalający na kolana projekt Ann Eckers, kontempluję go od dawna i nadal nie jestem, jak został wykonany, ale jedno jest pewne – jest fantastyczny (źródło: thefashionspot.com)
28. Po prostu wielki szal wielofunkcyjny (źródło: NOT LAB)
29. I kolejny ogromny szal, malowniczo zamotany – frędzle robią swoje 😉 (projekt: Topshop Unique , źródło: dailymail)

Komentarze

  1. Uwielbiam kominy <3

  2. Szepcząca

    Czapkę turban znalazłam na Youtub, w każdym razie taki styl. Może się przyda:

Dodaj komentarz