Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Do góry

Na górę

komentarze 3

papua – raglanowy, dopasowany sweter w etnicznych klimatach

papua – raglanowy, dopasowany sweter w etnicznych klimatach
Herbi
  • dnia 22 lutego 2015
  • http://herbimania.com

Ten sweterek miał dwa wcielenia – pierwsze, o eksperymentalnej formie miało mieć szydełkowe, koronkowe wykończenie – forma się sprawdziła wykończenie wyszło fatalnie. Wyglądało tanio i postanowiłam spruć prawie gotowy sweter i zrobić go od nowa. Przy drugim podejściu zdecydowałam, że nawiążę bardziej bezpośrednio do zdjęcia, które zainspirowało powstanie „Papui”.

Zaczęło się od tego, że na pinterest.com zobaczyłam zdjęcie kobiety z plemienia Huli zamieszkującego Papuę-Nową Gwineę, a konkretnie okolice miasta Tari (niestety nie znam autora zdjęcia). Huli to jedno z ostatnich, prawdziwie dzikich plemion. Mężczyźni Huli noszą bardzo ekstrawaganckie nakrycia głowy, a w zasadzie rodzaj wyszukanych peruk, ale to zdjęcie kobiety w kolorowym, tkanym ręcznie ciuszku zwróciło moją uwagę.

papuaska

Poszperałam trochę w sieci i okazało się, że ten węzełek na jej głowie, to nie kapelusz, ani „welon”, lecz zawiązany w misterny węzeł pasek torby zwanej „bilum”, którą kobiety Huli mocują na głowie i w której noszą to, co akurat przenieść trzeba. Ta kolorowa szatka wokół szyi to nie sweter, a rodzaj narzutki, również ręcznie tkanej (tak to chyba trzeba nazwać, wszystko wyplatają ręcznie, bez dodatkowych narzędzi). Spodobała mi się gra kolorów oraz paski i postanowiłam zrobić coś podobnego.

Do wykonania sweterka użyłam włóczkę Alize Cashmira (100% wełny) w kolorach: 17 (turkus/morski), 248 (ciemna fuksja), 64 (turkus pastelowy) i 47 (wrzosowy). W sumie sweter waży ok. 400 g. „Papua” została wydziergana w całości, bezszwowo, od góry do dołu. Korzystałam z drutów na żyłce nr 4,5. Sweter ma dopasowany krój i raglanowe rękawy nieco poszerzone na dole. Zależało mi na wzmocnieniu „etnicznego”, „plemiennego” wyglądu, więc oprócz kolorów zastosowałam także ukośną listwę z malutkimi guzikami wykonaną szydełkiem. Kojarzy mi się z azjatyckimi strojami ludowymi.

„Papua” ma wszelkie szanse, by stać się jednym z moich ulubionych elementów stroju – jest ciepła, miła w dotyku, dopasowana, ale nie nazbyt obcisła i bardzo wygodna w noszeniu. Nieskromnie wyznam, że dekolt i karczek uważam za bardzo udany.

Zostało mi sporo włóczki i zastanawiam się, czy nie wydziergać jeszcze jakieś kolorowej czapki, wprawdzie to już chyba koniec sezonu zimowego, ale może jeśli przygotuję coś teraz, to następna zima mnie nie zaskoczy, jak to zwykle bywa, z gołą głową.

Zobacz także: Papua, raglanowy sweter w etnicznych klimatach – opis wykonania.

Komentarze

  1. Kolorki świetne, a i sweterek niczego sobie. Rzeczywiście bardzo ładnie wygląda ta raglanowo-kolorowa góra 🙂 I guziczki cudne.

  2. Jeżu! Zakochałam się! Przecudowny! Pytanie – czy można się zainspirować? Czy mogłabyś powiedzieć od jakiej liczby oczek zaczynałaś? (Jeśli wolisz nie ujawnić, to oczywiście szanuję – to Twoja własność!) 🙂

    • Oczywiście, że można się zainspirować. Sweter powstawał dość spontanicznie i moje notatki są dość luźne, ale postaram się w tym tygodniu przygotować post ze wskazówkami, jak wykonać Papuę, a więc obserwuj bloga 🙂

Dodaj komentarz