Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Do góry

Na górę

inne - Herbimania

Wyzwanie kaizen – raport, tydzień 4

22 maja 2017 | 4

Uwierzycie, że połowa wyzwania kaizen już za nami? Nie zauważyłam nawet, kiedy to minęło. Chyba dlatego, że kaizen bardzo osłodził mi wprowadzanie nowych nawyków i zgodnie z zapowiedziami całkowicie oszukał mój mózg tak, że ten w ogóle nie opierał się przed zmianą.

Czytaj dalej

Wyzwanie kaizen – raport, tydzień 3

15 maja 2017 | 18

Trzeci tydzień wyzwania kaizen nie był dla mnie łatwy. Z tym większym zdumieniem obserwowałam więc, ile udało mi się zrobić mimo totalnego zapracowania oraz, jak kaizen zapuszcza powoli korzonki w innych dziedzinach mego życia…

Czytaj dalej

Wyzwanie kaizen – raport, tydzień 2

8 maja 2017 | 11

Wyzwanie kaizen trwa już od dwóch tygodni, choć zupełnie nie wiem, kiedy ten drugi tydzień zleciał. Choć teoretycznie powinno mi być łatwiej, bo mieliśmy aż dwa dodatkowe dni ustawowo wolne od pracy (a ja nawet więcej, bo wzięłam urlop), to zetknęłam się z nieprzewidzianymi problemami.

Czytaj dalej

Wyzwanie kaizen – raport, tydzień 1

1 maja 2017 | 13

Wyzwanie kaizen trwa od tygodnia. Mam nadzieję, że osoby, które chciały wziąć w nim udział rzeczywiście zaczęły dreptanie metodą małych kroków ku nowym, dobrym nawykom. Muszę przyznać, że dla mnie ten tydzień był wyjątkowo owocny. Metoda kaizen wybitnie odpowiada mojemu temperamentowi.

Czytaj dalej

Wyzwanie kaizen – co, gdzie, kiedy?

22 kwietnia 2017 | 22

Poprzedni artykuł, w którym proponowałam Wam wzięcie udziału w małym wyzwaniu związanym z metodą kaizen spotkał się z zainteresowaniem, dlatego postanowiłam ogarnąć założenia i streścić je tutaj. Będzie mi miło, jeśli zechcesz się przyłączyć (w dowolnym momencie, najwyżej skończysz później niż reszta). W końcu wespół w zespół dużo łatwo wziąć się za bary z tworzeniem nowych, dobrych nawyków lub pozbywaniem się starych.

Czytaj dalej

Wyzwanie kaizen, czyli skutki uboczne blokady twórczej

16 kwietnia 2017 | 21

Jeśli sądzisz, że kaizen to jakiś nowy rodzaj włóczki, o której jeszcze nie słyszałaś/łeś, to uspokój się. Nie chodzi o włóczkę i nawet nie do końca o robótki na drutach. A o co chodzi?
Jeśli znacie nieco Herbimanię, to wiecie, że mam lekkiego hopla z przerzutką na punkcie kreatywności i twórczych aspektów życia. Oczywiście zaliczam do tej kategorii dzierganie na drutach, ale tym razem zajmę się kreatywnością rozumianą nieco szerzej.

Czytaj dalej