Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Do góry

Na górę

bawełna - Herbimania

dzianinowy żakiet, czyli zakałapućkałam się

5 listopada 2017 | 8

Dzianinowy żakiet marzył mi się od jakiegoś czasu. Konkretnie od chwili, gdy zobaczyłam ten piękny projekt Yohjiego Yamamoto. Zamarzył mi się krótki kabatek z czymś w rodzaju baskinki. To było kilka lat temu. Natychmiast kupiłam włóczkę i… projekt utknął pod lawiną innych pomysłów. Jednak nie umarł. Ewoluował.

Czytaj dalej

Kocykowy kardigan i dlaczego czuję się jak półbogini..

5 marca 2017 | 20

Już dawno nosiłam się z zamiarem, by wydziergać sobie kolejny kocykowy kardigan według znanego chyba większości dziewiarek wzoru „Caramel” Isabell Kraemer. Zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia. Mój pierwszy Caramel towarzyszył mi wiernie w pracy dość długo do czasu, gdy zszedł był z tego świata przez filcową katastrofę.

Czytaj dalej

Asymetryczna tunika na dużych drutach, czyli ciemno wszędzie…

6 czerwca 2016 | 14

Ten weekend przyniósł mi bardzo ważna lekcję: jeśli chcesz zrobić mroczną sesję ciemnego dziergadła noszonego w towarzystwie czarnej sukienki, to zdjęcia najpewniej wyjdą klimatyczne, ale jest mało prawdopodobne, że ktokolwiek będzie się mógł przyjrzeć szczegółom robótki 😉 Ale co tu oglądać, wszystko Wam opiszę: to po prostu czarna, długa, ręcznie dziergana na grubych drutach, asymetryczna tunika, która powstała, bo miałam pod ręką serwetkę, a w dłoni długopis.

Czytaj dalej

szydełkowy pokrowiec na taboret – tego się po mnie .nie spodziewaliście

13 marca 2016 |

Szydełkowanie nie jest moją domeną, choć bardzo je lubię – po prostu wydaje mi się nieco mniej efektywne niż dzierganie. Domowe upiększacze też chyba nikomu się z Herbimanią nie kojarzą, a jednak – pokusiłam się o szydełkowy pokrowiec na taboret. Miałam po temu dwa powody…

Czytaj dalej

sukienka niczym z Mad Maxa, czyli łapię postapokaliptyczne klimaty na drutach

2 sierpnia 2015 | 15

To miała być szybka robótka, a wyciągnęła się straszliwie w czasie, przy okazji mocno ewoluując. Sukienka z grubej włóczki tasiemkowej Sol Degrade Lang Yarns w fantastycznie mrocznym połączeniu grafitu i fioletów. Niezwykła włóczka zasługiwała na niecodzienny pomysł i tak narodził się ciuszek, w którym – moi zdaniem – mogłabym spokojnie pokazać się w świecie Mad Maxa, choć luby uważa, że wyglądam w niej raczej na dziewczynę Tarzana 😉

Czytaj dalej

mellow, czyli letnia sukienka wydziergana z bawełny

5 lipca 2015 | 10

Nowe dziergadło w formie sukienki ochrzciłam mianem „Mellow”, bo uwielbiam to słowo, oznacza coś łagodnego, spokojnego, miękkiego lub aksamitnego, coś przyjemnego, jak dojrzałe wino. I taka właśnie miała być moja sukienka – miała przypominać leniwe, późnosierpniowe popołudnie nad Bałtykiem, także kolorystycznie.

Czytaj dalej