Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Do góry

Na górę

dzierganie - Strona 10 z 11 - Herbimania

rękodzieło jako terapia antystresowa

4 grudnia 2014 | 5

Ktoś kiedyś powiedział, że rękodzieło jest tańsze od wizyt u psychoterapeuty i choć nie mogę się do końca z tym zgodzić (zwłaszcza patrząc na ceny tych najbardziej urokliwych włóczek), to terapeutyczne zalety własnoręcznego tworzenia rzeczy pięknych zawsze wydawały mi się dość oczywiste.

Czytaj dalej

o tym, że Too-Tiki miała rację…

3 grudnia 2014 | 2

Pokazywałam już to zdjęcie na fejsbukowym profilu Herbimanii, ale ponieważ zainspirowało mnie na tyle, by stworzyć jakiś „ciąg dalszy” , to pojawi się także na blogu. Znalezione w sieci, nie bardzo wiem, czyj to projekt wiem tylko, że sweterek można było kupić w sklepie internetowym madewell.com

Czytaj dalej

oswajanie koloru

5 listopada 2014 | 5

Z kolorami łączy mnie stosunek, który można by określić klasyczną ambiwalencją. Z jednej strony uwielbiam oglądać piękne, wielokolorowe zestawienia: podziwiam tętniące życiem i radością projekty Kaffe Fasseta, wielbię wręcz jedyną w swoim rodzaju umiejętność Japończyków do zestawiania kolorów i wzorów, które pozornie nie powinny do siebie pasować, a tworzą zapierającą dech w piersiach całość:

Czytaj dalej

uzbrojona po zęby

29 października 2014 | 6

Powstanie tego sweterka o niezbyt tradycyjnej formie zainspirowały dwie rzeczy: po pierwsze wpływ na jego wygląd miała moja długotrwała fascynacja projektami Ricka Owensa, któremu z pewnością poświęcę jeszcze osobny wpis.

Czytaj dalej

sfilcowało się, niech leży, czyli życie po katastrofie

26 października 2014 | 10

Zdarza się najlepszym i najbardziej doświadczonym, chwila nieuwagi, zmęczenie, zniechęcenie i leniwy człowiek, zamiast wyprać ręcznie ulubiony sweterek wrzuca go do pralki, nastawia program „do jedwabiu” i myśli, że ujdzie mu to na sucho. Otóż nie proszę Państwa, ręcznie dziergane swetry rzadko wybaczają takie zaniedbania. Czytaj dalej

grudniowy poranek, czyli pochwała kocyków

26 października 2014 | 10

Zaryzykuję twierdzenie, że nie ma chyba w rękodzielniczej blogosferze ludzi, którzy nie słyszeliby o Swetrach Doroty. A jeśli jej jeszcze nie znacie, to czym prędzej nadróbcie zaległości. Kobieta ma wyrazisty styl, ciekawe pomysły i świetne wyczucie koloru. Podglądam ją od dawna i tak jak rzeszom innych dziergających w oko wpadł mi jej „kocyk”. Prosta forma, duży efekt.

Czytaj dalej