Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Do góry

Na górę

wełna - Herbimania

Kocykowy kardigan i dlaczego czuję się jak półbogini..

5 marca 2017 | 17

Już dawno nosiłam się z zamiarem, by wydziergać sobie kolejny kocykowy kardigan według znanego chyba większości dziewiarek wzoru „Caramel” Isabell Kraemer. Zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia. Mój pierwszy Caramel towarzyszył mi wiernie w pracy dość długo do czasu, gdy zszedł był z tego świata przez filcową katastrofę.

Czytaj dalej

Recenzja włóczki Phildar Phil Alaska

26 lutego 2017 | 2

Nie jest specjalnie popularna, a szkoda, bo to idealny wybór na tę porę roku (Mam na myśli zimę. Wiem, że wszyscy czują już wiosnę w kościach, ale pogoda niestety przekonuję, że jednak wciąż warto się ciepło opatulać). Oto moja subiektywna recenzja włóczki Phildar Phil Alaska.

Czytaj dalej

gruby sweter na drutach, czyli drugie podejście do Folded Squares Cardigan

9 stycznia 2017 | 16

Folded Squares Cardigan projektu Purl Soho to było zauroczenie od pierwszego wejrzenia. Niestety pierwsze podejście do tego wzoru nie wypadło tak, jak się spodziewałam.  Pomyślałam jednak, że może przekornie odejść od cienkich włóczek i na bazie tego wzoru sprawić sobie klasycznie gruby sweter na drutach. No wiecie, taki nieco rustykalny, surowy i prosty otulacz.

Czytaj dalej

Zimowy komin, czyli hello darkness, my old friend

7 grudnia 2016 | 2

Ten zimowy komin powstał w rezultacie pewnego impulsywnego zakupu. Zobaczyłam czarny, wiązany płaszcz z cudnym, obszernym kapturem i uwiodła mnie jego mroczność. Tym sposobem stałam się właścicielką nowego, nie całkiem zimowego płaszcza (bez dodatkowego ocieplenia). Następnie uświadomiłam sobie, że w szafie nie mam ani jednego czarnego, zimowego komina, szala lub czapki. Kalanie płaszcza kolorowymi dodatkami wydało mi się świętokradztwem.

Czytaj dalej

Letni sweterek, czyli spóźniłam się o jedną porę roku

1 listopada 2016 | 7

Ten letni sweterek powstał w wyniku zakupu kompulsywnego. I jak to bywa w takich przypadkach, przyprawił mnie o spory ból głowy. Włóczkę o wdzięcznej nazwie Julia zakupiłam we Włóczkach Warmii. Uwiodło mnie świeże zestawienie kolorów, które przywodziło na myśl majowe dni, pełne białych płatków kwitnących drzew owocowych, zieleni i subtelnych akcentów innych kolorów (różu i niebieskości).

Czytaj dalej

Recenzja włóczki Drops Air, czyli ciągutka w kolorze rubinowym

23 lipca 2016 | 6

Recenzja włóczki Drops Air nie była łatwym zadaniem, a to dlatego, że nasza znajomość zaczęła się od wysokiego C (Air mnie zachwycił absolutnie, kolorem, fakturą, miękkością), a później…. no właśnie… Najlepiej, jeśli dowiecie się o tym, jak przebiegał ten nasz dwuznaczny romans, czytając recenzję…

Czytaj dalej