Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Do góry

Na górę

komentarze 3

Kapelusz czarownicy, czyli o urokach filcowania

Kapelusz czarownicy, czyli o urokach filcowania
Herbi
  • dnia 31 października 2021
  • https://herbimania.com

Gdy zobaczyłam wzór na kapelusz czarownicy projektu Tiny Owl Knits wiedziałam, że po prostu muszę go sobie wydziergać. Przedsięwzięcie było nieco ryzykowne, ponieważ wzór zakłada wydzierganie, a następnie filcowanie kapelusza w pralce.

Filcowanie w pralce jest procesem, który stosunkowo trudno kontrolować – to nie to samo, co ręczne filcowanie, przy którym dosłownie czujesz pod palcami, kiedy należy przerwać. Przy filcowaniu w pralce trzeba „na oko” ocenić, jaki czas i temperatura prania będą odpowiednie dla danej włóczki i ewentualnie powtarzać proces do czasu otrzymania oczekiwanych rezultatów.

kapelusz-czarownicy

Kapelusz kusił mnie jednak strasznie, więc szybciutko zakupiłam wzór na Ravelry. Nie miałam dostępu do włóczki polecanej przez autorkę wzoru, więc postanowiłam kupić jakąś 100% wełnę w przystępnej cenie. Ostatecznie wybrałam Drops Lima (kolor: ciemny szary, mix 0519), czyli mieszankę wełny z alpaką, bo stwierdziłam, że powinna się ładnie filcować. Zużyłam niecałe 4 motki.

Sam opis wzoru był przeuroczy, bo Stephanie – autorka napisała go w bardzo osobisty sposób, zawiera nawet zadanie dla czarownicy w postaci przyrządzenia magicznego eliksiru (przepis załączony do wzoru). Nie jest to jednak wzór dla osób, które nie lubią improwizować, bowiem w trakcie dziergania zdajemy się nieco na przypadek, no i sam proces filcowania też jest do pewnego stopnia niespodzianką.

W moim przypadku filcowanie nie zajęło 20 min. (jak Stephanie), lecz pełne 1,5 h z programem prania w 60 stopniach Celsjusza. Do tego Lima, choć ładnie się zbiła, to nie kurczyła się zbyt mocno i pozostała dość plastyczna, na czym w tym projekcie mi specjalnie nie zależało. Dlatego finalnie rondo kapelusza opada nieco mocniej niż bym chciała i musiałam (zgodnie z radą autorki wzoru) wykonać kilka dodatkowych zaszewek, żeby dopasować kapelusz czarownicy do swojej głowy.

Generalnie, fajny , szybki projekt na Halloween lub inną przebieraną imprezę.

Następny post

To jest najnowszy post.

Komentarze

  1. sekutnica

    aż boję się myśleć jak drapiący jest ten kapelusz – ale wygląda CUDNIE

    • Herbi

      Zaskoczę cię – nie drapie wcale 🙂

  2. Aganieszka

    Pięknie Ci w tym stroju! Kapelusz extra! Broszka wikińska świetnie działa także tutaj. Myślę, że kapelusz z szalem są świetne na całą zimę, nie tylko na jeden w roku dzień… Dziękuję za wskazanie projektantki, bo ma więcej fajnych wzorów. Ja na pewno zrobię dzierganego lisa na szyję

Leave a Reply