Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Do góry

Na górę

robótki na drutach - Herbimania

Rockowy kardigan z Drops Baby Merino, czyli co się odwlecze…

22 lipca 2019 | 9

Rockowy kardigan z Drops Baby Merino zaczął powstawać w długi, majowy weekend, gdy na zewnątrz było w porywach do 13 stopni w plusie, a ja podążałam na krótki urlop nad morze i marzyłam o czymś przytulnym i ciepłym, co ogrzałoby mnie i osłoniło od wiatru. Dziergać skończyłam pod koniec maja, gdy zaczęły się te potworne upały, co mnie tak zdemotywowało, że odłożyłam gotowe części „na później”, bo sama myśl o szyciu ciepłej dzianiny była męcząca 😉

Czytaj dalej

Chusta Bark Lines projektu Joji Locatelli

1 maja 2019 | 10

Chusta Bark Lines projektu Joji Locatelli czekała na swoją kolej w mojej “zamrażarce” od dość dawna. Czekała na właściwą włóczkę. Gdy niedawno zobaczyłam w sklepie Włóczek Warmii nowy odcień o nazwie Andromeda wiedziałam, że tak właśnie powinna wyglądać moja Bark Lines.

Czytaj dalej

Kardigan Girlfriends Ankestrick, czyli komfort i minimalizm

7 kwietnia 2019 | 10

Ten kardigan powstał wyłącznie dlatego, że zafascynowała mnie włóczka Scheepjes Stone Washed. Po raz pierwszy zwróciła moją uwagę, gdy czytałam bloga Swetry Doroty, gdzie Dorota pokazała świetny sweter będący przy okazji czymś w rodzaju wzornika Stone Washed 😉

Czytaj dalej

Chusta Viajante Martiny Behm, czyli niech żyje wielofunkcyjność

25 marca 2019 | 6

Wzór Viajante autorstwa Martiny Behm zwrócił moją uwagę jakiś czas temu. Spodobała mi się przede wszystkim jego wielofunkcyjność i hmm… powiedzmy: powłóczysty urok 😉 Viajante to chusta, szal i poncho w jednym.

Czytaj dalej

Poncho z grubej włóczki, czyli nadal wszystko czerwone

21 stycznia 2019 | 17

To poncho z grubej włóczki, to był prawdziwy „sztos”, jak mówi dzisiejsza młodzież 😉 Nie dość, że ciepłe, miłe i fajnie wygląda, to jeszcze poważnie uszczupliło moje włóczkowe zasoby (a konkretnie ich część zalegającą na półkach od bardzo dawna). Ale zacznijmy od początku…

Czytaj dalej

Prosty otulacz, czyli: czy mnie jeszcze pamiętasz?

16 listopada 2018 | 21

Ten prosty otulacz ma być powrotem do dziergania po długiej, nazbyt długie przerwie. Temat dziewiarskiej blokady, zwanej przeze mnie „dziewiarską smutą” zasługuje na osobny wpis na blogu i chyba niedługo go przygotuję, ale muszę powiedzieć, że do regularnego blogowania wrócić chyba jeszcze trudniej niż do samego dziergania. Ale spróbuję. Mam nadzieję, że ktoś tu jeszcze zagląda.

Czytaj dalej