Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Do góry

Na górę

komentarzy 12

Kardigan z kapturem, czyli „troublemaker”

Kardigan z kapturem, czyli „troublemaker”
Herbi
  • dnia 6 maja 2021
  • https://herbimania.com

Długo mnie tu nie było. Nie dlatego, że nie dziergam – wprost przeciwnie, powstają nowe rzeczy, choć może nie w zawrotnym tempie. Straciłam chyba jednak sympatię do blogowania. Doszło do tego, że zrobiłam kilka sesji fotograficznych swoich nowych prac i…. zdjęcia nadal leżą w pamięci komputera nieobrobione, a posty na Herbimanię nie powstały.

Postanowiłam wziąć się w garść i prezentuję Wam dziś kardigan z kapturem, który powstał pod koniec marca. Nazwałam go „Troublemaker” (po polsku: „mąciwoda” 😉, bo przysporzył mi trochę kłopotów.

Zacznijmy jednak od początku. Chodził mi po głowie pomysł na kardigan z kapturem; obszernym kapturem i powłóczystą resztą, żeby się poczuć, jak Arwena z Władcy Pierścieni 😉 W zapasach miałam całkiem sporo motków DROPS Brushed Alpaca Silk w zniewalającym odcieniu bordowym (uni color 23) Nie wiem, co sądzicie od tym kolorze, ale ja uważam, że wyjątkowo się Dropsowi udał.

kardigan z kapturem

Postanowiłam nie kombinować za dużo ze ściegami, bo Brushed Alpaca Silk nieszczególnie to lubi – to znaczy, można, oczywiście, ale ten kosmaty włosek otulający nitkę nie podbija specjalnie ciekawych splotów. Skończyło się na drutach 5,5 i zwykłym dżerseju prawym.

Żaden z gotowych, dostępnych w sieci wzorów na kardigan z kapturem do mnie jakoś tym razem nie przemówił, więc postanowiłam sama go zaprojektować. Zasadniczo korpus bazuje na moim Dyrdoku, czyli jest to duży prostokąt z dziurami na rękawy, które wyrabia się bezpośrednio z oczek brzegowych tych otworów. Do tego osobno wydziergałam dość duży kaptur.

Najpierw wszystkie części wyprałam i zblokowałam, później przyszyłam kaptur do górnej krawędzi korpusu, rozmieszczając go symetrycznie względem osi środkowej prostokąta. Dzięki temu po kolejnym praniu obie części już nie pracowały, nie rozciągały się niezależnie od siebie i wokół szwu nie powstały żadne „buły”.

A skąd ten przydomek „mąciwody”? Bo nie obyło się bez małej „zadymy”. W takcie dziergania zdałam sobie sprawę, że nie starczy mi motków z zapasu. Dokupiłam nowe. Trochę za mało, bo poniósł mnie twórczy szał i zmieniłam projekt. Dokupiłam więc jeszcze dwa nowe (w sumie zużyłam ok. 230 g).

Radośnie sobie dziergałam ciesząc się, że zostało mi jeszcze tylko pół rękawa, gdy nagle moją uwagę zwrócił kolor robótki. Oczywiście, kompletnie nie wzięłam pod uwagę, że kupując motki w dużym rozstrzale czasowym mogę otrzymać włóczkę w nieco odmiennych odcieniach, z różnych partii farbowania. Tym sposobem Troublemaker dumnie prezentuje trzy warianty koloru bordowego ułożone całkowicie przypadkowo, bo nie zawracałam sobie głowy tym, jakie motki dołączam kolejno do robótki.

kardigan z kapturem

Prucie Brushed Alpaki nie uśmiechało mi się w ogóle, więc postanowiłam po prostu zaakceptować tę niedoskonałość i nosić go, jakby nigdy nic się nie stało 😉 W świetle dziennym różnica prawie nie rzuca się w oczy, a w świetle elektrycznym postaram się go nie prezentować. Poza tym jednym minusem projekt uważam za bardzo udany, czuję się w nim świetnie, jest lekki, lecz ciepły, a kaptur wygląda bajkowo.

Następny post

To jest najnowszy post.

Komentarze

  1. Nie tylko kaptur jest bajkowy😄 całość prezentuje się cudnie👏
    Ostatnio przekonałam się, że warto podawać nr serii przy uzupełnieniu niedoboru włóczek. Dokupowałam po ponad roku i ku mojej uciesze dostałam to samo farbowanie.

  2. Katarzyna Woźniak

    piękny sweter na bajkowej babie 🙂 inspiracja przyjęta – robiony z 1 czy dwóch nitek?

  3. Makunka

    Sweter bardzo stylowy i pewnie będzie chętnie noszony 🙂 A blogowanie zostaje wyparte przez inne media, ale chyba i mnie zmoblilizowałaś 🙂 Jak widzisz jednak ludzie zaglądają!

  4. Aganieszka

    Jak pięknie Ci w tym wszystkim! W kolorze, swetrze, srebrnych włosach, scenerii – wszystko perfekcyjne. Fason piękny w swojej prostocie. Bardzo się ucieszyłam, że napisałaś nowy post.

  5. Antracytowa

    Świetny sweter, bajkowe zdjęcia, piękna Ty. Bardzo Ci pasuje zarówno ten kolor jak i fason. Pozdrawiam

  6. Bokasia

    Bardzo mi się podoba luźna forma dyrdoka, a kiedy dodać do niego kaptur i ten energetyczny bordowy kolor, to pozostaje tylko westchnąć: jaki piękny😀
    Mam prośbę, żeby kolejny nie zaczynał się od słów “dawno mnie tutaj nie było”, czytaj: nie daj nam długo czekać na kolejny post😀

  7. Hania

    Wygląda Pani zjawiskowo🤩🤩🤩🤩

  8. Joanna Kostrzewa

    Aż mi się zachciało złapać za druty, mam sweter z Brushed Silk Alpaki w połowie gotowy! *^V^*
    Zgadzam się, że ten kolor jest wyjątkowo ładny, i jak Ci się pięknie zgrywa z kolorem włosów, zestawienie idealne! *^0^*~~~~

  9. Anna Myślak

    Pani projekty są naprawdę cudne. Pozdrawiam

  10. Renia

    Sweter z prostokąta plus kaptur – najprostsze pomysły są jednak najlepsze. W Twoim wydaniu na pewno! Fajnie, że znów publikujesz! Pozdrawiam 🙂

  11. Magdalena

    fantastyczny jest; i pięknie Ci w nim

Leave a Reply