Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Do góry

Na górę

komentarzy 18

Włóczka z alpaki (alpaka) – krótki przewodnik po jej wadach i zaletach

Włóczka z alpaki (alpaka) – krótki przewodnik po jej wadach i zaletach
Herbi
  • dnia 21 maja 2017
  • http://herbimania.com

Przyznaję się bez bicia – alpaka to jedno z moich ulubionych włókien, więc ta recenzja może nie być do końca obiektywna. Postaram się jednak przedstawić krótką charakterystykę włóczki z alpaki i powiedzieć nieco o tym, jakie ma wady i zalety.

Czym jest alpaka?

Alpaki to roślinożerne ssaki z rodziny wielbłądowatych pochodzące z południowoamerykańskich Andów. Udomowiono je kilka tysięcy lat temu. Inkowie bardzo je cenili i dopracowali technikę ich hodowli, niestety po pojawieniu się konkwistadorów niemal 90% alpak zostało zabitych, żeby odzyskać przestrzeń dla hodowli bydła sprowadzonego z Europy (tyle na temat „wspaniałej” europejskiej cywilizacji, co? ;-). Obecnie jest ich na naszej planecie ok. 3 milionów, z czego ok. 85% żyje w Ameryce Południowej.

Istnieją dwie główne rasy alpak hodowlanych.

Alpaki huacaya

Pierwsza – najbardziej popularna – to alpaki huacaya. Ich sierść jest puszysta, wyrasta prostopadle do skóry i przypomina loczki, a same alpaki huacaya często wyglądają, jak przerośnięte, pluszowe zabawki 😉

Alpaki suri

Druga odmiana nosi nazwę suri. Jest dość rzadka (stanowi ok. 6-10% światowej populacji alpak), za to daje wyjątkowo delikatne włókno podobne do włosia wielbłąda lub kóz angorskich. Alpaki suri mają długą, miękko opadającą, jedwabistą sierść. Włos suri jest gładszy od włosa alpak huacaya, dlatego w dotyku jest znacznie bardziej przyjemny i ma ten „luksusowy feeling”.

Włos suri ma średnicę ok. 30-35 mikronów (mikron to jedna milionowa część metra). Dla porównania: włos ludzki zwykle ma średnicę 40-120 mikronów, włos kóz kaszmirskich 16 -17 mikronów, a grubość kartki papieru to ok. 100 mikronów.

Wikunia andyjska

W Ameryce Południowej żyje jeszcze dziki gatunek o nazwie wikunia andyjska – to przodkinie alpak hodowlanych. Ich włosie jest niezwykle delikatne (włos ma średnicę zaledwie 11-16 mikronów) i ma złoto-beżowy, lekko cynamonowy kolor.

Niegdyś zwierzęta te były masowo zabijane, właśnie po to, aby pozyskać ich skórę i sierść. W latach 60 XX w. były już gatunkiem zagrożonym wyginięciem. Państwa leżące w pasie Andów zapoczątkowały jednak program odtworzenia gatunku i dziś sytuacja wygląda dużo lepiej.

Wikunii nie wolno już zabijać ani nimi handlować. W Peru jednak co jakiś czas odławia się je i strzyże, a pozyskaną w ten sposób sierść przetwarza i sprzedaje. Wszystko odbywa się pod ścisłą kontrolą państwa, a w proces angażują się także miejscowe społeczności, które odtwarzają dzięki temu starodawne obyczaje.

Jednym z takich obyczajów jest: “chacu”. Ta na poły religijna ceremonia polega na tym, że mieszkańcy danej wioski tworzą wokół zwierząt ludzki łańcuch i powolutku zacieśniają go, aby na końcu spokojnie dokonać strzyżenia.

Włóczka z wikunii, jest jak Lamborghini wśród samochodów. Piękna i niezwykle droga. W Europie jeden motek o wadze 25 g kosztuje ponad 250 euro (tak, to ponad 1000 euro za 100 g włóczki!!!

Zalety włóczki z alpaki

  • Jest miękka – śmiem twierdzić, że „suri” można porównać nawet z kaszmirem.
  • Jest trwała – bardziej niż wełna, będzie ci służyć długie lata. Dla porównania – jeśli odporność na rozciąganie w przypadku włosa ludzkiego określimy na skali jako 100, wełna znajdzie się w punkcie 122,8, moher będzie mieć wartość 136, a alpaka aż 358,5!
  • Jest bardzo wygodna w noszeniu. Włos alpak jest bardzo cienki, dzięki czemu nie podrażnia skóry. Jeśli źle reagujesz na wełnę, to spróbuj alpaki. Istnieje duża szansa, że będziesz się w niej świetnie czuć mimo wrażliwej skóry.
  • Jest hipoalergiczna, czyli nie uczula. W przeciwieństwie do owczej wełny nie jest pokryta lanoliną, a to właśnie lanolina często wywołuje alergiczne reakcje skórne. Poza tym brak lanoliny powoduje, że włókien alpaki nie trzeba poddawać tak mocnemu procesowi oczyszczania, jak wełnę (czyt. jest to proces bardziej przyjazny dla środowiska).
  • Świetnie łączy się z innymi rodzajami włókien (jedwab, wełna, moher etc.)
  • Nie nasiąka łatwo wilgocią.
  • Jest tzw. „włóknem oddychającym”, odprowadza pot ze skóry na zewnątrz.
  • Ma świetne właściwości termiczne – jest lekka, lecz bardzo ciepła w zimie. Sprawdza się nawet latem,  bo wtedy chłodzi – jednak o tej porze roku najlepiej używać włóczek będących mieszanką alpaki z innymi włóknami, np. jedwabiem.
  • Jest bardzo lekka – to jej znacząca przewaga nad wełną. Sweter złożony w całości z warkoczy wydziergany z włóczki z alpaki zupełnie nie przypomina zbroi, jaka czasem powstaje przy dzierganiu analogicznego dzieła z wełny.
  • Już w stanie naturalnym oferuje szeroką paletę kolorystyczną – aż 22 odcienie (oczywiście większość z nich to różne brązy, rudości i „kremy”). Poza tym bardzo dobrze przyjmuje farby, więc na rynku jest dostępna w oszałamiającej gamie kolorów.
  • Prawie się nie elektryzuje (docenią to zwłaszcza osoby takie jak ja, które zimą doznają porażenia prądem za każdym razem, gdy dotykają klamki drzwi, jeśli mają na sobie sweter z wełny 😉
  • Nie jest łatwopalna (i jako włókno naturalne nie stopi się na tobie, jak poliester, gdyby zdarzyło się jakieś nieszczęście).
  • Jak każde włókno zwierzęce świetnie nadaje się do filcowania.
  • Dzianina z alpaki nie zagniata się trwale, ewentualne zagniecenia szybko znikają.
  • Ma dyskretny połysk.
  • Dzianina wykonana z włóczki suri nie mechaci się.

Wady włóczki z alpaki:

  • Filcuje się (bo to jednocześnie wada i zaleta).
  • Jest stosunkowo droga.
  • Tańsze rodzaje mogą nieco „kłaczyć”.
  • Nitka uprzędziona wyłącznie z alpaki bywa dość śliska i mało elastyczna (brakuje jej sprężystości wełny).

A jakie Wy macie doświadczenia z alpaką? Lubicie, unikacie, nie możecie bez niej żyć? Podziel się swoją historią w komentarzu poniżej.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Komentarze

  1. haniabra

    Wsaniały pean ku czci…i dużo przydatnych informacji, dzięki.
    Też lubię alpakę.
    Zrobiłam jeden projekt z suri alpaki, poszedł w świat, muszę popytac czy sie zmechacił.

  2. knitolog w podróży

    Uwielbiam alpakę i sweterki z niej robione. Jako szczęśliwa posiadaczka sweterków piórkowych z alpaki ( sztuk 5 ) śmiem twierdzić, że nic cieplejszego i jednocześnie lekkiego nie wymyślono ;))) no może jakieś tam tworzywa termoizolacyjne czy jak im tam, ale która dziewiarka tym by się przejmowała 😉

  3. Dobranoc

    Moje doświadczenia z alpaką różnią się w kilku punktach.
    Alpaka farbuje się znacznie trudniej niż wełna, filcuje się zdecydowanie oporniej niż wełna, a suri też się kulkuje.
    Reszta się zgadza 🙂

  4. MammaBu

    Genialne info.ale skoro pytasz o doswiadczenia i odczucia…mnie żre jak dzika.zrobilam sobie chuste przecudnej urody z dropsowej alpaki i po blokowaniu owinawszy szyje myslalam ze mi glowe odgryzie.koniec koncow chusta poszla na prezent a mi jeno wzdychac do alpaki pozostaje bo ja wiem, ze to piekne wlokno i swiadomam tych wszystkich zalet ale podgryzania nie zniose.😯

    • O matko, jesteś pierwszą osobą, jaką spotkałam, którą gryzie alpaka – nawet mój luby, którego generalne gryzie wszystko – na alpakę nie kręci nosem 😉 współczuję.

      • Mnie też – niestety – alpaczek nieco podgryza. Ale, ale! Kocham alpakę, bo jestem zimowym zmarzlaczkiem. No, a chusty to po prostu rewelacja! Szczególnie te z jedwabiem, do noszenia cały rok.

  5. flowermonkey

    A ja z wlasnego doswiadczenia nie przepadam za alpaka dropsa. W czasie dziergania mam nieprzyjemne odzczucie ust pelnych siersci. Co innego przy pracy z drozsza alpaka np. marki plasard. Wtedy dzieganie i noszenie to sama radosc. 😊

    • No tak, jakość jest ważna zawsze -patrząc na cenę Dropsowej alpaki (mocno umiarkowaną jak a alpakę), to się nie dziwię.

  6. Ja też lubię alpakę. Dzianiny z tej włoczki są ciepłe i miękkie, a samo dzierganie z niej dzierganie jest przyjemne.

  7. Gasia

    Ja korzystam z baby alpaka i smiem twierdzic, tylko ta jest mi przyjazna.
    Poza tym kolory i gatunki mogą przyprawic o zawrót głowy, przynajmniej w Skandynawii
    …ale wyobrazam sobie co maja Włosi,którzy są królami dzianin jak dla mnie. Pozdrawiam wszystkie druciareczki i dziekuję Herbi za info o zródle dla naszych manualnych poczynan.

    • Proszę bardzo i zapraszam do kolejnych wizyt.

  8. Beata

    Zrobiłam w ubiegłym roku piórkowy i zima jak nie mogłam się rozgrzać to ubierałam na gole ciało jako podkoszulkę pod inne swetry lub bluzy.I dopiero wtedy było mi ciepło.No i nie gryzło wcale.Na składzie posiadam jeszcze dwa kolory do przerobienia,ale najlepiej to mi idzie kupowanie jednak….

    • Ha, ha – kupowanie to chyba wszystkim idzie wyśmienicie 😀

  9. Beata

    A w temacie kaizen to idzie jak po maśle.Cztery tygodnie minęły nie wiem kiedy…..Powoli joga wchodzi mi w nawyk,ale myśle ze te 8 tygodni to trzeba będzie przedłużyć o jeszcze 8 😊

    • Mnie też idzie dobrze, wieczorem wrzucę kolejny raport 🙂

  10. Czekam na moje DROPS Alpaca nie miałam do czynienia. Kupiłam z zamiarem wydziergania czapki, komina -NADA SIĘ?

    • To cienka włóczka, trochę się nadłubiesz.

Dodaj komentarz