Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Do góry

Na górę

komentarzy 11

asymetria, Mugler i złośliwości losu

asymetria, Mugler i złośliwości losu
Herbi
  • dnia 26 kwietnia 2015
  • http://herbimania.com

Oto jest – nowy projekt, choć muszę przyznać, że powoli zaczynałam wierzyć, że nigdy go nie skończę. Dlaczego? Bo wciąż napotykałam na jakieś dziwne komplikacje. Dlatego tym bardziej się cieszę, że nie dołączył do moich „półkowników” (od półki, na której czekają już wieczność na dokończenie, a nie od „pułku” ). A historia związana z tym dziergadłem była taka…

Znalazłam w sieci zdjęcie wydzierganego maszynowo sweterka projektu Thierry’ego Muglera (kolekcja przedjesienna na 2015 rok).

null

Bardzo spodobała mi się ta koncepcja – asymetria, dwa bloki kolorów – i zapragnęłam czegoś podobnego. Jednak nie byłabym sobą, gdybym nieco tego pomysłu nie zmodyfikowała. Postanowiłam, że pozbawię go ciasnego dekoltu, ale za to dodam raglan, ponieważ uwielbiam ten krój rękawa. Na bloki kolorów postanowiłam nałożyć kolejną „warstwę” w postaci różnych ściegów użytych do wydziergania rękawów i korpusu swetra. Dodatkowo, chcąc odejść od skojarzenia z arlekinem, zamiast bloków jednolitych, kontrastowych kolorów postanowiłam wykorzystać włóczkę cieniowaną w połączeniu z włóczką jednobarwną w jednym z odcieni pojawiających się pierwszej włóczce. Do tego miejsca wszystko szło gładko.

W Internecie wyszukałam ciekawą włóczkę marki Nako o nazwie „Nakolen Dreams” w bardzo subtelnych odcieniach ecru, fioletu i koloru fiołkowego. Skład 50% wełny i 50% akrylu gwarantował, że sweter zniesie wiele, w tym pranie w pralce, a szukałam właśnie takiego surowca, który umożliwi mi wydzierganie odzieży „heavy duty”, często noszonej i łatwej do czyszczenia. Włóczka świetnie się dziergała i była na tyle „mięsista”, by ścieg „koszykowy”, jaki wybrałam do zrobienia rękawów, miał wyrazistą strukturę. Niestety, gdy przyszło do wybrania włóczki na drugą połowę swetra, pojawiły się problemy – a to kolor był odpowiedni, a to włóczka zbyt cienka lub zbyt gruba, a gdy grubość okazywała się OK, to kolor za nic nie pasował. Po kilku bezowocnych próbach postanowiłam, że dam Nakolen Dreams „po całości”. A to oznaczało, że trzeba domówić kilka motków i poczekać 😉

Po otrzymaniu paczki ruszyłam znów z pracą. Podczas podróży na targi włóczkowe w Kolonii udało mi się wydziergać cały drugi rękaw (ścieg „koszykowy” jest naprawdę pracochłonny, bo wymaga ciągłego krzyżowania oczek, zarówno po prawej, jak i lewej stronie robótki). W miarę szybko powstały też dwie nierówne połowy przodów. Robótkę zblokowałam i już miałam przystąpić do zeszywania (ze względu na specyficzną konstrukcję nie mogłam dziergać bezszwowo), gdy nagle okazało się, że jeden z rękawów jest o jakieś 20% mniejszy od drugiego. Jak mogłam tego nie zauważyć? Coś takiego zdarzyło mi się po raz pierwszy w życiu. Najprawdopodobniej błąd powstał podczas podróży do Kolonii, zgarnęłam szybko notatki i wzięłam w drogę chyba jakąś wcześniejszą wersję szkiców swetra, za to nie zabrałam pierwszego, już wydzierganego rękawa dla porównania. Czekało mnie sporo prucia.

Wydziergałam więc jeden z rękawów ponownie, zblokowałam, zaczęłam zszywać sweter… i wtedy nagle olśniło mnie, że będzie ciekawszy, gdy to, co uważałam dotychczas za lewą stronę robótki będzie jej prawą stroną i gdy wyeksponuję kilka szwów. Poza tym dłuższa część korpusu okazała się o jakieś 5 cm za długa i psuła proporcje całości. Tak, nie mylicie się, znów trzeba było pruć i dziergać od nowa.

To było duże wyzwanie dla mojej cierpliwości, ale efekt mnie usatysfakcjonował. Zadowolona oświadczyłam J., że musimy znaleźć czas na sesję zdjęciową i zaprezentowałam się w nowym „udziergu”. J. spojrzał na mnie i trzeźwo podsumował: „A ten sweterek to znów źle zeszyłaś, czy to tak specjalnie?”.

PS: Niestety nie wiem, kto jest autorem tych fantastycznych grafitti, które posłużyły za tło sesji, ale zdecydowanie wrócę tam jeszcze nie raz, żeby wam pokazać pozostałe dzieła.

Zobacz także: Recenzja włóczki Nako Nakolen Dreams.

 

Komentarze

  1. sekutnica

    fajnie wyglada na tym pstrokatym tle

    • Odkryliśmy zagłębie świetnych grafitti – będę pokazywać jeszcze 🙂

  2. Fajna koncepcja a ścieg na rękawach jest super! Jedyne, co do mnie nie przemawia to melanżowa włóczka, nie umiem nosić taki swetrów bo nie mam jednolitych ubrań, żeby z nimi zestawiać.

    • A ja właśnie wręcz przeciwnie, bo nie przepadam za wzorkami i większość ubrań mam w jednolitych kolorach, w dodatku monochromatyczne mocno, więc melanż jest dla mnie dobrym urozmaiceniem, żeby nie chodzić w jednym kolorze od stóp do głów 😉

  3. Sweterek bardzo ciekawy. A mam pytanie odnośnie wrażeń z dziergania i noszenia włóczki Nakolen Dreams. Miałam zamiar wydziergać z niej sweter wzorem aranowym, ale gdy miałam ją w ręku, wydała mi się mało przyjazna. Jakaś błyszcząca i akrylowo sprzypiąca. Może to błędnę pierwsze wrażenie, bo czasu na oględziny miałam mało i oświetlenie w hurtowni kiepskie. Będę zobowiązana za małą recenzję.

    • Cóż za zbieg okoliczności, właśnie w ten weekend zamierzałam opublikować pierwszy post z nowej serii recenzji włóczek, właśnie na temat Nakolen Dreams 🙂 Zapraszam w niedzielę, zeznam, jak na spowiedzi, jakie mam z nią doświadczenia.

  4. Mej

    Bomba! Dziękuję 🙂

    • Aaa, bardzo przepraszam, ale weekend mi wpadł w czarną dziurę i nie zdążyłam przygotować posta :-/ Postaram się to zrobić w przyszłym tygodniu.

  5. Oczywista oczywistość. Poczekam cierpliwie:-) I tak mam na drutach i w głowie inne projekty.

  6. Beata Smolarek

    interesuje mnie sposób wykonania tej środkowej plisy wzdłuż przodu 🙂 bardzo ciekawy projekt pozdrawiam

    • Yyy, o ile pamiętam, to są po prostu oczka prawe, albo oczka prawe co drugi rząd wkłuwane w poprzednie oczko. Sprawdzę w domu i dam znać.

Dodaj komentarz