Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Do góry

Na górę

komentarzy 9

Sweter Seashore Isabell Kraemer pulsujący czerwienią

Sweter Seashore Isabell Kraemer pulsujący czerwienią
Herbi
  • dnia 1 stycznia 2019
  • https://herbimania.com

Sweter Seashore czekał bardzo długo na zaistnienie, bo zaczęłam go dziergać i dopadła mnie blokada dziewiarska trwająca całe lato i część jesieni (tak, zaczęłam go chyba w maju 2018 r.). A kiedy w końcu uporałam się z okresową niechęcią do dziergania i powoli, lecz w stałym tempie dotarłam do końca robótki, nastał ciemny, deszczowy grudzień i zrobienie sensownych zdjęć zakrawało na cud. Ostatniego dnia roku los okazał się łaskawy i udało nam się obfocić sweter Seashore w warunkach świetlnych, które choć trochę czynią zadość jego urodzie ?


Muszę się przyznać, że od końca lata mam fazę na kolor czerwony. W czerwieni była większość sukienek późno-letnio-jesiennych, jakie kupiłam w tym roku, nabyłam też czerwone, jesienne buty i czerwoną jesienno-zimową kurtkę. Chyba nie muszę mówić, jakiej barwy są wszystkie ostatnio zakupione włóczki? ? Świetnie się czuję w czerwieniach i myślę, że w jakiś sposób oddają mój aktualny stan ducha: dużo energii i dobrych wibracji.

Wróćmy jednak do swetra Seashore. Jak już wspomniałam, zaprojektowała go Isabell Kraemer, której wzory podobają mi się od dawna ze względu na ich wysoki współczynnik „noszalności”, praktyczność i urocze detale. Dość rzadko dziergam z gotowych wzorów, więc dopiero ostatnio postanowiłam kupić coś od niej na Ravelry – wybór padł właśnie na Seashore.

Wzór uwiódł mnie swoim „zwyklakowym” charakterem i właśnie detalami – słodkim rozcięciem przy dekolcie z tyłu, zapinanym na maleńkie guziczki i bardzo lubianymi przeze mnie „rozporkami” po bokach. Eliminują okropny efekt opinania się swetrów na biodrach i brzuchu, nawet wtedy, gdy coś pokręcę z próbką i wymiary gotowej pracy nie do końca odpowiadają założeniom ?

W przypadku wzoru na sweter Seashore nie było jednak mowy o żadnych pomyłkach. Korzystałam z wersji angielskiej, Isabell bardzo jasno i klarownie wszystko wyjaśniła, szłam z pracą dosłownie po nitce do kłębka. Gotowy sweter po wypraniu i z blokowaniu leży tak, jak chciałam, bez niespodzianek. Na pewno w przyszłości kupię jeszcze niejeden opis od Isabell, zwłaszcza, że z opisem chusty Kyler autorstwa Isabell Kraemer też pracowało mi się wyśmienicie.

Jeśli chodzi o „dane techniczne”, to użyłam dwóch włóczek z Włóczek Warmii – ręcznie farbowanej Mirelli w czerwonym melanżu (chyba ten odcień nosi nazwę „Dzikie wino”, ale głowy nie dam, bo strasznie dawno temu ją kupowałam) oraz czerwonej Baby Supremo.

Najzagorzalsi czytelnicy Herbimanii pamiętają być może, że w 2017 roku zimą ogłosiłam akcję „Wszystko Czerwone”, w której udział wzięło sporo dziewiarek. Ja sama zakupiłam właśnie tę czerwoną Baby Supremo, po czym spektakularnie poległam i nie zdołałam wykonać pracy w czasie akcji 😀 Teraz to czerwone merino bardzo się przydało.

Obie włóczki świetnie się zgrały w robótce, po praniu dalej ze sobą współpracują, w dodatku okazały się bardzo wydajne. Na cały sweter w rozmiarze 38/40 zużyłam w sumie tylko 350 g włóczki (w tym 2 motki Mirelli, reszta Baby Supremo). Niestety nie powiem Wam, jakimi drutami dziergałam, bo zwyczajnie tego nie zapisałam, ale wydaje mi się, że były to „trójki”.

Sweter Seashore mogę polecić wszystkim, jest wygodny, przyjemnie się go nosi i generalnie jestem nim zachwycona. A na drutach już kolejna czerwona robótka – tym razem też wymiatam stare zapasy i będzie grubo … ale o tym wkrótce…

Komentarze

  1. Nordstjerna

    Super! Świetnie wygląda na Tobie i w tym kolorze.
    Ja jestem wielką wielbicielką wzorów Isabell Kraemer od mojego zetknięcia z Raverly, lubię dobrze zaprojektowane zwyklaki. Jak na ironię do tej pory zrobiłam tylko jeden i to w dodatku dla mojego mężczyzny (leży super, jest noszony i bardzo lubiany, co motywuje do robienia następnych). Seashore podoba mi się od chwili publikacji i kiedyś też go pewnie zrobię. Twoja wersja też bardzo motywuje 🙂

  2. Anita

    Cudowny!!!!!

  3. Anna

    Piekny.-) Ja ucze sie szydelka, ale marza mi sie takie zwyklaczki zarowno na druty, jak i na szydelko-) pozdr.

  4. Elżbieta

    Piękny sweterek, a jakie świetne zdjęcia mimo słabego światła

  5. Weronika

    Fantastyczny projekt. A kolor mega. Też mam fazę na kolor czerwony☺

  6. Joanna Kostrzewa

    Świetny! Takie detale często “robią” cały projekt. *^v^*
    Czy on jest zszywany na bokach czy to “fake seam” i dziergałaś na okrągło?

    • Herbi

      Fake seam 🙂

  7. Hanna Zozgórnik

    Piękny sweterek. Mam pytanko. Ja wiem, że kobiet o wiek się nie pyta ale …w którym roku się Pani urodziła? Pytam , bo sugerowałam się zdjęciem profilowym i długo byłam pewna że Pani dzierała w okopach pierwszej wojny światowej:-)

    • Herbi

      Och, nie – dziergałam już na polach pod Grunwaldem 😉

Dodaj komentarz