Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Do góry

Na górę

komentarzy 25

Wszystko czerwone, czyli akcja ubijania zimowej monotonii

Wszystko czerwone, czyli akcja ubijania zimowej monotonii
Herbi
  • dnia 22 stycznia 2017
  • http://herbimania.com

Mam nadzieję, że pani Chmielewska unosi się gdzieś w powietrzu w formie już mało materialnej i wybacza mi właśnie bezczelną kradzież tytułu jej książki, ale tak mi pasowało to hasło do nowej akcji dziewiarskiej, że nie mogłam wytrzymać. A wszystko zaczęło się od pewnego pięknego zdjęcia czerwonego swetra z kolekcji Vero Moda… oraz od totalnego znużenia monotonną szarówką tegorocznej zimy.

Skąd wziął się pomysł na „wszystko czerwone”?

Tak sobie zaczęłam analizować, że w zimie dziergam zwykle kompletnie zachowawczo, w szarościach i czerniach i innych bezpiecznych odcieniach. A przecież to idealna pora, by wrzucić sobie jakieś kolorystyczne „turbodoładowanie”.

I wtedy przyszedł mi też do głowy jeden z ulubionych cytatów z „Zimy Muminków” Tove Jansson:

„(…) tyle jest tego, co nie znajduje sobie miejsca ani latem, ani jesienią, ani na wiosnę. To wszystko, co jest nieśmiałe i zagubione. Niektóre rodzaje nocnych zwierząt i tacy, którzy nigdzie nie pasują i w których nikt nie wierzy… Trzymają się na uboczu cały rok. A potem, kiedy jest spokojnie i biało i kiedy noce stają się długie, a wszyscy posnęli snem zimowym – wtedy wychodzą”

Tak jest, kochani, pora wyjść, pora się ujawnić, pora, by nas zauważono. Czas porzucić nieśmiałość i się odnaleźć. A pomogą nam w tym czerwone dziergadła. Czy istnieje kolor śmielej mówiący: patrz na mnie! Jestem energią, jestem pasją, ogrzeję cię i dam siłę!

Uwaga, teraz będzie „odezwa do ludu” 😉

Drogie szare myszki, elegantki zachowawcze, wszystkie osoby w skrytości ducha marzące, by raz zaszaleć. To okazja dla Was. Zapraszam do udziału w akcji „wszystko czerwone”.

Szukamy w sklepach włóczek w najbardziej soczystych odcieniach czerwieni. Niech to będzie czerwień krwi lub pąsowej róży, nawet lekko rdzawa czerwień cegły. Nie dyskryminujemy – przytulamy każdą włóczkę w odważnym odcieniu czerwieni, wybieramy dowolny wzór lub kombinujemy same i dziergamy. Bez ograniczeń – może być szal, może być chusta, może być czapka. A najbardziej będę Was wielbić, gdy porwiecie się na jakiś sweter. Niech będzie w Waszym stylu: seksowny i dopasowany, albo luźny i bezpieczny. Ale niech będzie czerwony.

Dajmy zimie kopa i wydziergajmy wszystko czerwone od początku do końca zanim przyjdzie wiosna. Wiecie, żeby nikt na końcu nie powiedział: A reszta kadłuba gdzie?, 😉

wszystko czerwone

Akcja „wszystko czerwone” w skrócie

  • Czas trwania: 22.01.2017 – 21.03.2017 (wystarczy zacząć robótkę w tym terminie)
  • Co dziergamy?: forma dziergadła dowolna
  • Warunek konieczny: Używamy czerwonej włóczki

Zachęcam do chwalenia się gotowymi czerwonymi cackami na profilu facebookowym Herbimanii lub przysłania zdjęć i opisu ew. linka do bloga na priva – wtedy też je upublicznie. Można też wpisy dotyczące akcji opisywać hashtagiem: #wszystkoczerwone.

I jeszcze taki mały bannerek, gdyby ktoś chciał sobie gdzieś wkleić.

wszystko czerwone

KOD HTML:<a href=”http://herbimania.com/1685-wszystko-czerwone-akcja-dziewiarska”><img src=”http://herbimania.com/wp-content/uploads/2017/01/wszystko_czerwone_2.jpg” alt=”wszystko czerwone” width=”250″ height=”128″/></a>

Nie daj się prosić, przecież wiem, że chcesz zaszaleć, tylko potrzebujesz dobrego pretekstu 😉

Zapisz

Zapisz

Komentarze

  1. Ja, jak na prawdziwą maniaczkę dziergania przystało, mam kilka robótek jednocześnie w robocie. I tak: robię dyrdok szarobury, dziergam szal kremowy, od wakacji walczę też z przepiękną włóczką Phildar w kolorze koralowej czerwieni (już jedno dziergadło sprułam całkowicie, kolejne zrobiłam w połowie i też sprułam). Teraz robię z tego długaśny sweter z wielkim dekoltem i wchodzę w akcję „wszystko czerwone”. Uwielbiam tę książkę i postaram się cały kadłub wykończyć w terminie😊😉

    • Takiego ducha walki, to rozumiem 🙂 Cudownie!

  2. Elżbieta

    :)))) Obiecałaś i słowa dotrzymałaś! Od naszej ówczesnej rozmowy chęć na czerwony sweter mi nie przeszła, a wręcz przeciwnie, wzmogła się, więc z ochotą przystępuję do Akcji! :))))

  3. Brzmi jak idealny pretekst do kupienia włóczki! 😀
    Tylko… Herbi, gdzie ja kupię czas?!

    • Nie wiem, ale jak znajdziesz jakiegoś dobrego dilera czasu, to podziel się namiarami 😀

  4. Małgosia

    Czyli muszę zwinąć czerwoną włóczkę! Nie wiem czy uda mi się wydziergać sweter do 21 marca bo mam na drutach sweter dla syna i chustę ale najwyżej coś odpuszczę. A więc „wszystko czerwone”

  5. Justyna

    Słusznie prawi Herbi, nalać jej herbatki. Z czerwonokrzewu najlepiej. Zimowe burości trzeba przegonić, Od paru tygodni chodziło mi po głowie coś energetycznego, ale „prynuki nie było”. Ale skoro hasło zostało dane, to idę przegrzebać moją składnicę motkową. Niech moc czerwieni będzie z nami! Howgh!

    • Herbatkę z czerwonokrzewu, to ja zawsze chętnie 🙂 Cieszę się, że się przyłączyłaś.

  6. Wielbie czerwienie i Panią Joannę-na pewno Ci wybaczy <3

    • Mam nadzieję, nie chciałabym się jej narażać, nawet zza grobu 😉

  7. Ewa

    Oh ja akurat czerwony kolor wielbie:-) welna tez jest w koszu, takze z ochota sie przylacze 🙂

  8. Pani Joanna się cieszy na pewno, bo to była kobieta z jajem 🙂 Przystępuję do akcji, bardzo lubię kolor czerwony 🙂 Pozdrawiam 🙂

  9. knitolog w podróży

    No Kochana coś chyba chodzimy tymi samymi ścieżkami, bo mnie też czerwień ostatnio urzekła. I wiesz co ? I sweterek czerwony już mam , jakoś tak pod koniec grudnia spadł z drucików, piękny, seksowny 😉 , dopasowany, aż wstydzę się w nim chodzić 😉
    Zdjęć jeszcze nie zrobiłam, na moim blogu nie pokazałam , to myślę, że można go podciągnąć pod Twoją akcję, bo jak jeszcze nie pokazany w internetach, to tak jakby go nie było ;)))
    Zagonię kogoś do zrobienia zdjęć i się ujawnię w mojej czerwieni 🙂

    • W ogóle nie ma opcji, żebyś go nie pokazała!!! Chcę zobaczyć… i do tego seksowny, mrrr, mrrr

  10. Grażyna

    czerwonego ci u mnie dostatek, mam szal ognistoczerwony i połokrągła chuste, tunika w trakcie, bluzko-kamizelka takoż, i własnie nadeszła czerwonoróżowa Lana Gatto 🙂 . Kocham wszystko czerwone 😉

    • Ja też, ale jakoś dziwnie rzadko dziergam coś czerwonego. Trzeba sobie znaleźć dobry pretekst 😉

  11. Przyłączam się:)
    A czy bordo i wiśnia i malina tez się liczą do czerwieni? Czy tylko taka wściekle żarówiasta musi być? 😉

    • Bordo i wiśnia to trochę zbyt smutnawe są, by uchodzić za „energetyczne”. Malina już prędzej. Generalnie chodzi o taki odcień, który jest wyrazisty i zwraca uwagę, nie musi być od razu żarówiasty.

  12. Wratiska

    Uwielbiam tę książkę!!!
    I nie wiem jak to, może jakiś przesyt lub niedosyt w nas wybuchł, bo tej zimy zaczęłam myśleć o czapce, czerwonej:) Dziwne podwójnie, bo czapek nie noszę, a czerwony trochę zbyt wyrywny jak na mnie, ale tak mi się chciało, że mam!!! Nie dość, że czerwona to i z kwiatkami :)))
    Problem tylko z tym jak Ci ją pokazać, bo fb nie mam, bloga też…… może się z knitologiem dogadam 🙂
    A kolor nazywa się chianti :)))

  13. Super pomysł! Właśnie zastanawiałam się, czy dziergać sweterek czerwony czy granatowy..;) To już wiem, że najpierw będzie czerwony!

  14. Kocham tę książkę, kocham czerwony…. a w szafie- szary, biały, granat, czarny. Minimalne ilości innych kolorach… Może faktycznie pora wrzucić na druty czerwony ?:)

Dodaj komentarz