Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Do góry

Na górę

komentarze 2

śpiworek dla kota, czyli dziewiarskie intermezzo

śpiworek dla kota, czyli dziewiarskie intermezzo
Herbi
  • dnia 11 grudnia 2017
  • http://herbimania.com

Na pomysł, żeby wydziergać śpiworek dla kota wpadłam, gdy mój kocur Aruel postanowił zasiedlić świeżo skończony komin, który zamierzałam nosić do zimowego płaszcza (kominowi poświęcę osobny post, gdy tylko uda mi się zrobić jakieś przyzwoite zdjęcia). Koteł wsunął się do środka i uciął sobie w nim dłuższą drzemkę, a następnie w ogóle nie zamierzał oddać mi dziergadła. Pomyślałam, że trzeba mu zrobić jego własny śpiworek.


Aruel dostał już kiedyś ode mnie dzierganą poduszkę. Bardzo ją lubił, ale był wtedy jeszcze dość mały, rozpierała go energia i poduszka wkrótce poległa pod jego pazurami i zębami. Kot bardzo lubi się otulać – wchodzi w poszewki od poduszek, pod koc, za to nie przepada za typowymi, tekstylnymi domkami dla kotów. Śpiworek dla kota wydawał mi się więc idealnym rozwiązaniem.

Śpiworek dla kota

Swego czasu zakupiłam na Allegro sporo grubej włóczki z odzysku w kolorach brązowo-rudych, z myślą, aby wydziergać z niej kocyki, pledy i poduszki. Oczywiście, moją uwagę odciągnęły setki innych projektów i włóczka zalegała w szafie, zajmując stanowczo zbyt dużo miejsca i potwornie mnie tym denerwując. Pomyślałam, że będzie to idealny materiał na śpiworek dla kota, a przy okazji zmniejszę ilość włóczkowych zapasów.

Wybrałam ciemnobrązową wełnę o miłym, aksamitnym wykończeniu. Dziergałam drutami na żyłce nr 12 (10 oczek = 10 cm). Nabrałam 64 oczka i przerabiałam najprostszymi splotami – najpierw ściągaczem 2 o. prawe/2 o. lewe, a później rząd oczek lewych i rząd oczek prawych (dziergałam bezszwowo, w koło). Gdy śpiworek miał około 55 cm długości, zakończyłam oczka szydełkiem tak, żeby szew tworzył trzy, schodzące się w jednym punkcie linie.

śpiworek dla kota

Chodziło mi o to, żeby dno śpiworka nie leżało płasko, tylko nadawało konstrukcji nieco więcej „trójwymiarowości”. Dodatkowo przy brzegu umieściłam chwościk, żeby koty miały się czym bawić.

Testy na kotach przebiegły pomyślnie. Wprawdzie Aruel pozostał stosunkowo obojętny na wdzięki śpiworka, za to Arya z wielkim zapałem w nim buszowała. Ukrywała w nim zabawki, siedziała, targała go i spała w nim. Śpiworek zniósł wszystko bardzo dzielnie, mam więc nadzieję, że jednak się przyda.

Zostało mi jeszcze trochę ciemnobrązowej włóczki, postanowiłam ją więc wykorzystać, by wydziergać jeszcze jeden drobiazg.

Pojemnik na zabawki

Ostatnio przeglądałam swoją kolekcję zdjęć przedstawiających ładne wnętrza mieszkalne na Pintereście  i doszłam do wniosku, że styl, który najbardziej mi się podoba, to wcale nie jest luksus i drogie wyposażenie. Elegancję w mojej koncepcji zapewnia minimalizm, ciekawe detale, ale przede wszystkim ład kolorystyczny. Najbardziej denerwuje mnie, gdy we wnętrzu wszystkie akcesoria i domowe drobiazgi są „od Sasa do lasa”, w przypadkowych kolorach.

Poczucie harmonii psują mi także prowizorki. Wiecie, takie tymczasowe rozwiązania, które miały służyć tylko przez chwilę, a utrzymują się latami. Dlatego postanowiłam eliminować takie elementy z mojego mieszkania.

Udało mi się w dużej mierze je odgracić i skoordynować kolorystycznie (dominują odcienie lnu, ciemne i jaśniejsze brązy – spokojne barwy, których w życiu bym nie użyła w ubraniach, ale które przypominają mi naturę i wprawiają w dobry nastrój). Teraz pozbywam się prowizorek. Jedną z nich była okropna, stara papierowa torba, w której przechowywaliśmy kocie zabawki w salonie.

Codziennie mówiłam, że coś z tym trzeba zrobić, a torba, jak stała, tak stała. To teraz mamy zamiast niej taki śmieszny, dziergany woreczek 😉

śpiworek dla kota

Komentarze

  1. Moje też by w takim zamieszkały, ale po tygodniu więcej w tym byłoby sierści niż włóczki 😉 Fantastyczne!

    • To damo pomyślałam ;-).
      Cudne kociszony i fajne udziergi :-).

Dodaj komentarz