Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Do góry

Na górę

komentarze 22

Wyzwanie kaizen – co, gdzie, kiedy?

Wyzwanie kaizen – co, gdzie, kiedy?
Herbi
  • dnia 22 kwietnia 2017
  • http://herbimania.com

Poprzedni artykuł, w którym proponowałam Wam wzięcie udziału w małym wyzwaniu związanym z metodą kaizen spotkał się z zainteresowaniem, dlatego postanowiłam ogarnąć założenia i streścić je tutaj. Będzie mi miło, jeśli zechcesz się przyłączyć (w dowolnym momencie, najwyżej skończysz później niż reszta). W końcu wespół w zespół dużo łatwo wziąć się za bary z tworzeniem nowych, dobrych nawyków lub pozbywaniem się starych.

Wyzwanie kaizen – założenia

1. Zaczynamy w poniedziałek 24.04.2017

2. Wyzwanie kaizen będzie trwać 8 tygodni, bo tyle mniej więcej trwa wykształcenie nowego nawyku.

3. Do poniedziałku wybierasz sobie, jakim nawykiem chcesz się zająć. Najlepiej, jeśli będzie to coś twórczego, ale widziałam, że są osoby zainteresowane bardziej prozaicznymi celami i to też świetnie.

4. Oprócz tego, że wybierasz, nad czym będziesz pracować, zgodnie z filozofią kaizen, odpowiadasz sobie na pytanie: jaki najmniejszy krok mogłabym/mógłbym zrobić, by się do tego celu przybliżyć? To ma być coś wręcz śmiesznie prostego, coś, co trudno Ci będzie zbyć wymówką w stylu: „nie mam czasu”. Konkretne przykłady i pomoce znajdziesz w książce Roberta Maurera Filozofia Kaizen. Jak mały krok może zmienić Twoje życie,  którą bardzo polecam (nie, to nie jest post sponsorowany 😉 E-book w księgarni Helion kosztuje aktualnie niecałe 20 zł.

Moim celem jest regularna nauka rysunku, a krokiem, który wybrałam na najbliższe 8 tygodni: 10 minut rysowania codziennie (obojętnie co, ważne, żebym przez 10 minut trzymała ołówek w dłoniach i coś rysowała).

5. Zapisuj codziennie, czy udało Ci się zrobić zamierzony, mały krok. Nie musisz robić nic więcej (ale nie musisz się też hamować, jeśli będziesz mieć ochotę).

6. Co poniedziałek będę na Herbimanii publikować raport z własnych postępów i namawiam Cię do robienia tego samego w komentarzach.

7. Po ośmiu tygodniach – wielkie podsumowanie.

Kilka porad spoza kaizen, które pomagają wytrwać w postanowieniu zmiany:

1. Przyznaj się światu, co zamierzasz

Zdeklaruj w komentarzu pod tym artykułem, co chcesz zrobić. To oczywiście nie jest obowiązkowe, ale badania dowodzą, że publiczna deklaracja zwiększa szanse na to, że rzeczywiście poważnie potraktujemy swoje postanowienie.

2. Znajdź grupę wsparcia

Właściwie już nie musisz, bo grupę wsparcia będziemy mieć tu co tydzień. Pod każdym cotygodniowym raportem możemy pogadać, jak Ci poszło itd.

3. Przyklej nowy nawyk do starego i dobrze utrwalonego

Amerykanie mówią na to „habit stacking”, czyli układanie nawyków w stertę. Chodzi o to, że nowe nawyki łatwiej się wykształcają, jeśli daną czynność wykonujesz bezpośrednio przed lub po czynności, którą znasz tak dobrze, że działasz w jej trakcie prawie na autopilocie. Przykłady?

Załóżmy, że zaczynasz zwykle dzień od zaparzenia i wypicia kawy i chcesz wprowadzić do swojego życia zwyczaj codziennej medytacji, albo chcesz napisać książkę, ale nie masz nawyku codziennego pisania. Medytuj lub pisz przez 2-5 min. po wypiciu porannej kawy.

Jeśli chcesz zacząć ćwiczyć i Twoim małym krokiem ma być np. zrobienie 3 pompek lub 3 przysiadów dziennie (tak, to mają być tak śmiesznie małe kroki), to rób je zawsze przed wieczornym prysznicem. Przyklej to, co zupełnie nowe, do tego, co robisz „na pamięć”.

4. Szczerość intencji

Ten nowy nawyk powinien wynikać z Twojej autentycznej potrzeby, a nie z poczucia, że powinnaś/powinieneś coś zrobić.

I to chyba tyle na razie. Jeśli masz jakieś pytania – nie wahaj się ich zadać w komentarzu poniżej!

Raporty z wyzwania:

tydzień 1

tydzień 2

tydzień 3

tydzień 4

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Komentarze

  1. kurcze, ja muszę się powstrzymywać siłą by nie rysować codziennie ponad godzinę..:) Chętnie kiedyś wyskoczę wspólnie na miasto porysować jeżeli będziesz chciała (możesz sprawdzić taki ruch jak Urban Sketchers, to jest naprawdę fajne).
    No dobra, to moje wyzwanie – 10 minut hiszpanskiego dziennie. Bo jakos naprawdę nie mogę. Zapisałam się, niby mi będzie potrzebny, niby coś tam – no a po prostu nie mogę, nie lubię, nie czaję, nie podoba mi się…:/ No i się nie uczę.

    • Uwielbiam rysować, ale lubię też dziergać, przerzucać żelastwo na siłce, czytać, a dzień nie jest z gumy. Na pewno też zdecydowanie za dużo czasu tracę w internecie. Liczę, że kaizen pomoże mi lepiej spriorytetyzować różne rzeczy w moim życiu i zorganizować inaczej dzień. Gdy rysowanie stanie się codziennym nawykiem, będzie mi łatwiej walczyć z przepierzaniem czasu na fejsie np. 😉
      I trzymam kciuki za hiszpański!

      • kurcze, racja. Jaki hiszpanski…Przepieprzanie czasu na fejsie, oto z czym powinnam walczyć! Ale zostawmy już w takim razie ten hiszpanski. 😀

  2. Ja już zrobiłam listę – brzmi dumnie- a właściwie dwie :pierwsza to „śmieci” pożeracze czasu i druga co bym chciała wprowadzić jako nawyk , teraz tylko ustalenie priorytetów

  3. Zofia

    Piszę plan. Kaizen to moje drugie imię. Teraz będzie oficjalnie.

  4. Zofia

    Moje wyzwanie to specyficzne przygotowanie do przyszłorocznego kolejnego biegu narciarskiego. Żeby to zrobić muszę już na zawsze (poważna kontuzja łokcia niesportowa) zacząć robić kilkuminutową rehabilitację trzy razy dziennie. To razem może 15 minut w ciągu dnia. Ale liczy się systematyczność. Jeżeli tego nie będę robić nie tylko pożegnam się z nartami ale także z drutami. A także z wieloma innymi czynnościami dnia codziennego. Dziś zrobiłam trzy sesje.
    W ramach rehabilitacji będę także uczyć się kaligrafii liter języka japońskiego. Chce codziennie napisać 10 powtórzeń jakiegokolwiek znaku. Dziś uczyłam się kaligrafii liter arabskich więc mam zaliczone.

    • Super – bardzo konkretna sprawa 🙂 Ja też dziś zaczęłam swoje wyzwanie. Trzymam kciuki i do raportu za tydzień 😉

      • Zofia

        Bo ja nie umiem nic nie na poważnie. Napisanie książki zostawię na potem.

  5. Beata

    To ja 10 minut jogi bo czuje ze mi pomaga ,ale ciagle o tym jakoś zapominam

    • SUper, trzymam kciuki.

    • Zofia

      Joooooga. Trzymam kciuki. Bardzo.

  6. Małgosia

    Dołączę do Was. Moim celem jest wyjęcie z domu. Może to głupio brzmi ale ostatnio wychodzę tylko do pracy. Więc jutro po obiedzie idę się przejść, zacznę od 10 minut po wypiciu codziennej poobiedniej herbaty.

    • Wcale nie brzmi głupio, życz miłych spacerów 🙂

    • Zofia

      Jestem z Tobą. Naganiam ładna pogodę.

    • Ema

      To może być fajne wyzwanie, zwłaszcza ze ciągle człowiek gdzieś pędzie 🙂

      • Pewnie, że tak – to jaki będzie Twój mały kroczek?

        • Ema

          Zastanowię się pożądanie ciut później i dam jutro znać. Musze przemyśleć poważnie sprawę 😊

  7. Ema

    Dopiero przeczytałam post.
    Postaram się przyłączy do wyzwania kaizen. I nie będzie on dot. mojego hobby tylko ćwiczeń. Dlaczego…. hmmm…. dlatego ze mam problemy ze zdrowiem. A ta metoda może pomoże mi oszukać organizm podwójne, czyli wprowadzić zmianę (będzie to rodzaj testu dla tego wyzwania) oraz może uda mi się cokolwiek zrobić w kierunku poprawienia zdrowia i złapania minimalnej kondycji. Będzie bardzo ciężko i momentami niemożliwe dla mnie, ale spróbuję. Trzymajcie kciuki 🙂

    • Kibicuję, trzymam kciuki, mogę nawet stanąć na głowie, jeśli Ci to jakoś pomoże 🙂

      • Ema

        Dzięki. A jak będzie mi ciężko, to wtedy Cie poproszę o to stanie na głowie 😉 😛

        P.S. sorry za dubbla ale wcisnelam nie tam gdzie trzeba 😀😉

  8. Ema

    Dzięki. A jak będzie mi ciężko, to wtedy Cie poproszę o to stanie na głowie 😉 😛

    • Zofia

      Ja Cie bardzo wspieram. I wiem jakie to trudne. Trzymaj się.

Dodaj komentarz